poniedziałek, czerwca 20, 2011

Bajki nie tylko dla dzieci

Zaczęło się od lektury Bajek Jana Sztaudyngera. Pomyślałam, że w ramach zabawy napiszę sama. Oto i bajka. Dla mojej Siostry:

Raz rudy wiewiór w Bulońskim Lasku
napotkał pannę żądną poklasku.
Z orzeszkiem w dłoni wabi go czule…
Wiewiór z dystansu strzyże uszami,
panna wciąż mami słowami, gestami.
Spod ciężkiej rzęsy błękit głęboki
jak magnes zbliża wiewiórcze skoki.
Wtem - stanął w słupek, wąs wyprostował,
zakręcił kitą –pognał daleko,
przed wzrokiem panny dobrze się schował.
Ona zaś w gniew słuszny wpada
i późną porą wzburzona nadal
historię ojcu tak opowiada:
Byłam łagodna a orzech duży,
On tuż tuż obok, aż w końcu stchórzył…
Ojciec znający naturę córki
dobrze rozumie wybór wiewiórki
- Moja kochana, zwierzę to mądre
lecz krótkowzroczne
podeszło bliżej by sprawdzć naocznie,
czy orzech twój wart posiadania
Znalazłszy jednak twardą nad wyraz łupinę
Poniechało o wątłe wnętrze starania

A kto lubi bajki, niech sięgnie po te Sztaudyngera

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz