poniedziałek, października 03, 2011

Pytania o tożsamość

Dzisiaj Niemcy świętują coś, czego tak naprawdę nadal nie posiadają – zjednoczoną niemiecką tożsamość. Za to mają wymarzoną pogodę na wszelkie możliwe uroczystości – zarówno w Berlinie jak i w starym poczciwym nadreńskim Bonn. Tak się złożyło, że mnie ostatnio też pochłonęła TożsamośćMilana Kundery. A kiedy Milan Kundera, o którym - nie wiadomo właściwie dlaczego - mówi się nieodmiennie „czeski pisarz”, pisze o tożsamości, to jasne jest, że przeczytać warto. Od pierwszej strony zaczyna się zabawa w zgadywanie, czym jest ludzka tożsamość i rozważanie, czym być może jednak nie jest. Bo skoro jesteśmy w stanie zakładać maskę zależnie od środowiska i sytuacji, to skąd wiedzieć które z oblicz jest tym rzeczywistym? Skoro nawet najbliższa osoba jest w stanie pomylić nas z kimś zupełnie obcym, to jak się ma nasza zewnętrzna wyjątkowość i niepowtarzalność do tożsamości? Skoro na naszą tożsamość składają się osoby i wydarzenia z przeszłości, to czy wyzbywamy się jej paląc za sobą mosty i nie wracając do tego co było? Czy tożsamość jest nam dana raz na zawsze, czy to układanka z elementów tu i teraz? Kundera symbolicznie i systematycznie rozbiera swoich bohaterów: kobietę i mężczyznę z większych i mniejszych złudzeń, na końcu pozostawiając im własną nagość, ale czy to w niej kryje się sedno tożsamości? I czy w ogole trzeba nam do niego dotrzeć, żeby żyć w zgodzie ze samym sobą? Ciekawa jest ta gra i ciekawe, jak bardzo można się w nią wciągnąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz