Przeżyłem życie – tyle
Romain Gary. Ja właśne - zdaje się -dopiero próbuję poskładać do kupy własne. Po powrocie z Budapesztu czuję się fizycznie zmęczona w równym stopniu, jak psychicznie wypoczęta. Ciekawa ta kombinacja. Czekam na A. i wspólnie spędzony koniec tygodnia. Może nadarzy się też jakaś ciekawa lektura...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz